Ks. Tomasz Lalak, Suwałki

AKCJA KATOLICKA
JAKO PRZYKŁAD APOSTOLSTWA POWSZECHNEGO


Ze względu na wspólne apostolstwo hierarchii i świeckich, a więc – interesującą nas tu powszechność apostolstwa – na szczególną uwagę zasługuje Akcja Katolicka, którą zajmiemy się bardziej szczegółowo. Wyrażamy przy tym nadzieję, że ukaże nam ona jak konkretnie realizować w Kościele apostolstwo powszechne

CZAS PRÓBY DLA AKCJI KATOLICKIEJ
Mimo że Sobór Watykański II wyraził uzasadnienie i zachętę do wstępowania do Akcji Katolickiej, to skutek jego oddziaływania był jakby odwrotny. Otóż po Soborze obserwowano brak zainteresowania, zepchnięcie na margines a nawet pewne oznaki zniknięcia Akcji Katolickiej w wielu Kościołach lokalnych, jako pozostałości "przedsoborowej". Dlatego podejmowano trudną drogę ponownego określenia teologicznego, pastoralnego i statutowego, zgodnie ze wskazaniami Vaticanum II. Okres zmęczenia i zamętu dotyczył zwłaszcza pontyfikatu Pawła VI, który cierpiał z powodu pewnego rodzaju sprzeczności między wielkimi nadziejami, jakie Sobór pokładał w organizacjach apostolstwa katolickiego, a kryzysem, jaki nastąpił zaraz po Soborze.

Jakie były przyczyny tego kryzysu, a zarazem, jakie wymogi postawiono przed Akcją Katolicką?

Chodziło o odrzucenie pewnych form "instytucjonalnych" i pewnej "mentalności" (dość sztywne przepisy dotyczyły np. mandatu); chodziło także o niektóre akcenty klerykalne i apologetyczne. Jednak sprawą najważniejszą była konieczność przezwyciężenia niektórych treści w interpretacji eklezjologicznej, które trudno było pogodzić z teologią posoborową. Np. nauczanie, że odpowiedzialność za wykonywanie "misji" należy wyłącznie do kompetencji hierarchii, a świeccy uczestniczą w niej tylko na zasadzie delegacji, "mandatu", a więc tylko jako wykonawcy i jedynie jako współpracownicy "apostolatu hierarchicznego". Groziło tu ryzyko klerykalizacji. Sobór natomiast podkreślał prawo i obowiązek wszystkich chrześcijan, wynikający z samego sakramentu chrztu św. i bierzmowania oraz z racji ich kapłaństwa powszechnego, do udziału w zbawczej misji Kościoła.

Ponadto radykalizm i rozszerzanie się procesu dechrystianizacji dokonującej się w niespokojnej i burzliwej pierwszej fazie posoborowej postawiły nowe wyzwania przed Kościołem i przed samą Akcją katolicką. Jej bardziej dynamiczne sektory muszą zderzać się z interpretacjami czysto świeckimi Soboru i z wielkimi wpływami ideologicznymi końca lat 60-tych i całego okresu lat 70-tych. Lecz centralna część Akcji Katolickiej, zakorzeniona w narodach o długiej tradycji chrześcijańskiej, często robiła wrażenie, że żyje wartościami starego chrześcijaństwa, z okresu rozpadu, niestety zbyt zamkniętego w murach kościelnych i parafialnych.

Nie brak wreszcie sytuacji całkowitego wyniszczenia Akcji Katolickiej, spowodowanego przez prześladowania ze strony państw totalitarnych i rządów autorytatywnych, które okrutnie ograniczały "wolność Kościoła", a w sposób szczególny wolność stowarzyszenia się katolików we wspólnocie z ich Pasterzami.

Innym czynnikiem osłabiającym Akcję Katolicką był rozpad jej struktury i profilu jednolitego jako organizacji narodowej i diecezjalnej. Sytuacja stała się jeszcze trudniejsza w latach osiemdziesiątych, gdy nastąpił rozkwit i potężna ekspansja nowych i licznych "ruchów" kościelnych.

NOWY POCZĄTEK AKCJI KATOLICKIEJ
W roku 1988, Adhortacja Apostolska "Christifideles laici", nawiązując do "propozycji !3" z VII Zebrania Generalnego Synodu Biskupów, zwołanego w celu rozważania tematu "Powołania i misji świeckich w Kościele i w świecie" - daje dowód jasny i mocny - podjęcia tradycji Akcji Katolickiej. "Wśród różnych form apostolstwa świeckich, które pozostają w szczególnej relacji do hierarchii, Ojcowie Synodalni wyszczególnili przede wszystkim ruchy stowarzyszenia Akcji Katolickiej - napisał Ojciec św. Jan Paweł II - w której "świeccy drogą wolnego wyboru zrzeszają się w formie organicznej i trwałej struktury, aby pod działaniem Ducha Świętego, w łączności z biskupem i kapłanami, służyć wiernie i aktywnie, zgodnie ze specyfiką własnego powołania i przy użyciu stosownych metod, rozwojowi całej chrześcijańskiej wspólnoty, realizacji duszpasterskich przedsięwzięć i ożywianiu duchem Ewangelii wszystkich dziedzin życia (Chl 31).

Nie jest zapewne przypadkiem, że dyrektorzy stowarzyszeń Akcji Katolickiej w różnych krajach, w których dokonał się korzystny proces "Odnowy" i ponownego ożywienia, poczuli się powołani i w sposób szczególny zachęceni, aby podjąć i na nowo określić więzy przyjaźni i współpracy i aby wspólnie działać w kierunku ożywienia tradycji Akcji Katolickiej w wymiarze Kościoła powszechnego. Inicjatywa powołania Forum Międzynarodowego Akcji Katolickiej rodzi się dokładnie podczas VII i Zebrania Synodalnego i rozwija się w świetle tej "Wielkiej Karty" świeckich dzisiaj, którą jest Ahdortacja Apostolska posynodalna "Christifideles laici".

Po przezwyciężeniu niepewności i kłopotów, Forum przedstawia obecnie odzyskaną żywotność i owocne relacje między niektórymi Stowarzyszeniami narodowymi Akcji Katolickiej, które popierają dążenia do pogłębienia wzajemnej znajomości, wspólnej refleksji nad tożsamością stowarzyszeń Akcji Katolickiej, przy zachowaniu różnorodności form organizacyjnych i metod, do wnikliwej analizy tej specyficznej formy posługiwania /por. DM, nr 15/ do którego Akcja Katolicka jest powołana i które powinna rozwijać w Kościele i w świecie, z uwzględnieniem specyficznego kontekstu pastoralnego i kulturalnego, w jakim przyszło jej istnieć.

Oczywiście, nie ma tu mowy o jakimś "super-organizmie" międzynarodowym pełniącym funkcje kierownicze w stosunku do stowarzyszeń lokalnych i narodowych. Byłoby to wynaturzeniem tożsamości właściwej Akcji Katolickiej, to znaczy jej zasadniczego odniesienia do Hierarchii lokalnej, do jej ukierunkowań i programów.
Dekret Papieskiej Rady ds. Świeckich oficjalnie uznał Forum jako instytucję na prawach papieskich i zatwierdził dla niej Dokument Normatywny, który został opracowany i uzgodniony na Zebraniu konstytutywnym samego Forum /Rzym, listopad 1991/, tekst ten następnie otrzymał uzupełnienia i wytyczne ze strony różnych zainteresowanych Episkopatów.

Papieska Rada ds. Świeckich zachęca i popiera działalność Forum, od samego powstania, jako miejsce i znak pewnej tradycji stowarzyszeniowej i apostolskiej świeckich - która jest cennym dobrem całego Kościoła - i jest do zaproponowania całemu Kościołowi i wszystkim Kościołom. Jego "bazę" fundamentalną stanowią te rzeczywistości, które potrafiły zachować żywą i czystą tradycję oświecającą drogę już przebytą i tę do przebycia, przede wszystkim w Europie śródziemnomorskiej /Hiszpania, Włochy/ i w Ameryce łacińskiej /Argentyna, Meksyk/, lecz także w innych krajach /Austria, Malta, itd/. Jego możliwości rozwojowe będą się sprawdzać w jego zdolności do przekazywania odnowionej witalności - a często będzie chodziło o prawdziwą i właściwą refundację - na inne dziedziny Akcji Katolickiej w wielu krajach Europy Zachodniej i Ameryki Łacińskiej. Jego "konieczność" zauważa się w tych kościołach, które muszą odbudować tkankę przynależności, wzrostu, uczestnictwa świeckich we wspólnotach chrześcijańskich po czasach prześladowania i męczeństwa, gdy oczekuje się jeszcze głębszego poczucia wspólnoty i zapału misyjnego wobec wielkich zadań przywrócenia godności ludzkiej i zdrowego życia narodów, ponadto wobec zadań stawianych przez nowe, potężne zwodnicze hasło światowe. Akcja Katolicka może być także dobrem korzystnym dla Kościołów młodych, misyjnych, które potrzebują laikatu dojrzałego, aby wspólnota chrześcijańska była w pełni uformowana i aby została odtworzona tkanka chrześcijańska ludzkiej społeczności; te sprawy już wyczuwano i proponowano w dokumencie soborowym "Ad gentes" /nr 21/.

Może również dać odpowiedź organiczną dla sytuacji tych Kościołów, w których nie brakuje "diaspory" obfitującej w inicjatywy, które jednak przynaglają Pasterzy do uznania, że "mamy dobrych świeckich, ale nie mamy laikatu".

Nie od nostalgii za "chwalebną przeszłością", nie od abstrakcyjnego głoszenia jej ważności, ani też od zwyczajnego wspierania się nią w konkretnych potrzebach kościelnych zależy wzrost i rozszerzanie się odnowionej, odmłodzonej w swoim doświadczeniu Akcji Katolickiej. Jeżeli podczas wielu dziesięcioleci była ona prawie powszechnie przyjęta i realizowana w tylu Kościołach, jako dziedzictwo fundamentalne, teologicznie uzasadnione, pastoralnie określone, to dzisiaj nie można dać nic więcej co mogłoby ją zastąpić lub oddalić. Teraz trzeba jeszcze raz wykazać ważność i płodność pewnej tradycji w pełni odnowionej. Oczywiście, to będzie zależeć od akceptacji i od promocji jaką otrzyma ze strony biskupów i ich współpracowników w stopniu prezbiteratu, lecz przede wszystkim od świadectwa wspólnotowego, promieniującego, które przekazuje własne dobro, z właściwą dynamiką misyjną, od osoby do osoby, od wspólnoty do wspólnoty, od Kościoła do Kościoła ...

DZISIEJSZE WYZWANIA AKCJI KATOLICKIEJ
Nawet jeżeli tożsamość, oryginalność, specyficzny profil Akcji Katolickiej znajdują w magisterium kolejnych Papieży i w Soborze Watykańskim II swoje punkty oparcia-pewne i niezmienne, to jednak Akcja Katolicka musi zmierzyć się z niektórymi problemami i wyzwaniami fundamentalnymi, a odpowiedź na nie jest istotna dla jej służby w Kościele. Trzeba bowiem dać świadectwo Akcji Katolickiej odmłodzonej, wiernej swojej tradycji oryginalnej, lecz otwartej na "znaki czasu", na to co Duch wzbudzi w życiu wiernych i we wspólnotach chrześcijańskich w środku głębokich, przyśpieszonych i złożonych przemian, które się dokonują "w tym wspaniałym i dramatycznym momencie dziejowym u progu trzeciego tysiąclecia" /Chl,3/.

Aby odpowiedzieć na te pytania i wyzwania dobrze będzie odnieść się do pięciu kryteriów "eklezjalności", rozróżnienia i orientacji, które Adhortacja Apostolska "Christifideles laici" proponuje wszystkim stowarzyszeniom wiernych, stosując je w sposób szczególny do rzeczywistości i do wkładu, jakiego się oczekuje od Akcji Katolickiej.

W tej perspektywie można stwierdzić, że Akcja Katolicka, PODOBNIE JAK CAŁE APOSTOLSTWO KOŚCIOŁA jest i powinna być coraz bardziej:
- szkołą świętości
- miejscem formacji chrześcijańskiej
- znakiem i służbą we wspólnocie
- prądem nowej ewangelizacji
- obecnością chrześcijańską w budowaniu społeczeństwa na miarę człowieka.

SZKOŁA ŚWIĘTOŚCI
Tytuł Adhortacji Apostolskiej posynodalnej jest cały pewną syntezą, programem życia: "christifideles" ! Mamy tutaj nie tylko odniesienie do "świeckich". - To słowo "świeccy" mówi mało i często w różnych strefach kultury jest niejasne; lecz wierni świeccy, chrześcijanie świeccy, "christifideles laici" ... Ten tytuł wyraża tożsamość, godność, odpowiedzialność, w swojej istocie wskazuje na to, co jest najbardziej oryginalne, zasadnicze i determinujące egzystencję każdego ochrzczonego, a mianowicie to, że stali się oni "nowymi stworzeniami", "nowymi ludźmi"; odrodzeni przez Chrystusa w Sakramencie Chrztu, wcieleni w Niego, ubogaceni darami Jego Ducha, wzrastający w nowości życia, jest źródłem, energią i drogą świętości.

Nie na próżno cały Kościół dzisiaj czuje potrzebę prawdziwej odbudowy doświadczenia chrześcijańskiego - zarówno jednostek jak i wspólnot - w odniesieniu do "powszechnego powołania do świętości" już szeroko przedstawionego w rozdziale V "Lumen Gentium".
Może w pierwszym okresie po Soborze, uruchomione energie, wyzwolone z zbyt ciasnego gorsetu, koncentrowały się krytycznie i przesadnie na debatach dotyczących interpretacji Soboru, na polemikach "kościelnych", na zmianie struktur lub na tworzeniu nowych, zamiast dać tym energiom czas na zakorzenienie się i zakotwiczenie w źródle, z którego pochodzi prawdziwie "dynamis" - siła autentycznej odnowy Kościoła. Na nic przydadzą się struktury i programy, jeżeli sól utraci smak.

Wspominając dwudziestą rocznicę Dekretu soborowego o apostolstwie świeckich Jan Paweł II tak mówił: "Kościół dzisiaj potrzebuje wielkiego świadectwa, ruchów, prądów świętości wśród chrześcijan, ponieważ ze świętości rodzi się każda autentyczna odnowa Kościoła, ubogacenie pojemności wiary i chrześcijańskiej drogi życia, każde płodne i żywotne reaktywowanie chrześcijaństwa według potrzeb ludzi i odnowiony sposób obecności w sercu ludzkiej egzystencji". /18.11.1985/. "Nie lękajcie się być świętymi!" wołał Papież do pół miliona młodych ludzi w Santiago de Compostela /Hiszpania/, dnia 20 sierpnia 1989, i do wszystkich "chrześcijan", bez ograniczenia do "ludzi kościelnych", i bez wyjątków - mówił Papież - że Kościół dzisiaj kieruje zaproszenie do wzrastania ku pełnej wielkości ludzkiej, objawionej przez Chrystusa - jako "człowiek doskonały", dzięki Jego łasce.

Tylko poprzez świętość - jako naśladowanie Chrystusa aż do wyznawania i świadczenia, że "nie ja żyję, ale to Chrystus żyje we mnie" - promieniuje i wzmacnia się, znajduje swój poryw i czar uczestniczenia w zbawczej misji całego Kościoła. Akcja Katolicka dzisiaj, jak była w przeszłości, niech będzie szkołą świętości w sercu Ludu Bożego, która powoduje wzrost świeckich w Panu, w ich powołaniu i godności "chrześcijan", umacnianych uczestnictwem w Sakramentach, słuchaniem Słowa Bożego, osobistą modlitwą; więzami wspólnotowymi, tak aby całe ich życie stało się ofiarą duchową dla większej chwały Boga i w służbie ludziom. Ten prymat świętości będzie dla niej - jak nim jest dla całego Kościoła - "źródłem ukrytym i nieomylną miarą jej aktywności apostolskiej i misyjnego rozmachu" /por. ChL, n.17/

MIEJSCE FORMACJI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
W kształcie i w dynamice rozszerzania się Mistycznego Ciała Chrystusa wśród ludzi, gdy w sposób szczególny wzywał wiernych świeckich do uczestniczenia w ożywieniu dzieła ewangelizacji, Sobór Watykański II ukazał, że "oderwanie, jakie się stwierdza u wielu - wiary, którą wyznają, od ich życia codziennego" - rozdzielenie "zajęć profesjonalnych i socjalnych" od "życia religijnego" - jest jednym " z największych błędów naszego czasu" /por.KDK, n. 43/. Jest to podkreślenie "tego rozdarcia między Ewangelią i kulturą", które już Paweł VI sygnalizował jako największy dramat współczesnego świata. /por. EN, n. 20/.

Adhortacja Apostolska "Christifideles laici" ponownie to podkreśla, chociaż nawiązuje do "równoległych dróg życia" - tej tzw. "duchowej", z jej walorami i wymaganiami, i tej, zwanej "świeckiej", czyli życie w rodzinie, w miejscu pracy, relacje społeczne, zaangażowanie polityczne, kulturalne" /por. ChL, n. 59/.

Należy rozwijać u wszystkich wiernych formację sumienia, postaw i zachowań, które korespondują z przyjętą wiarą; które dają formę podmiotowości w chrześcijańskiej egzystencji i w nauczaniu Kościoła. Rozwój pewnej wrażliwości i mentalności chrześcijańskiej powinien stopniowo prowadzić do utworzenia niejako "drugiej natury", która jest zdolna do reagowania wobec wszelkich wydarzeń i sytuacji życiowych zgodnie z kryteriami osądu i sposobu zachowania ukształtowanymi przez wiarę.

I nie chodzi tutaj jedynie o gorączkowe poszukiwanie, zawsze niepewne, czy o przyzwoitość moralną. Tylko spotkanie i naśladowanie Chrystusa - łaska Jego Obecności, Jego Daru - przemienia życie człowieka. Nic w tym życiu nie może być obce. Na wszystkich dziedzinach życia musi być wyciśnięte "znamię": na studiach i pracy, na miłości, na życiu małżeńskim i rodzinnym, na wykorzystaniu czasu wolnego i pieniędzy, na sposobie patrzenia i analizowania rzeczywistości, na wyborach politycznych...

Wiara się sprawdza i wzrasta w ten sposób jako pewność doświadczana w całym życiu, nie zredukowana do abstrakcyjnych i formalnych "deklaracji".

"Ta synteza Ewangelii i codziennego życia - mówi Adhortacja Apostolska "Christifideles laici" /nr. 34/ - będzie najwspanialszym i najbardziej przekonywującym świadectwem ludzi świeckich".

Natomiast czymś zupełnie przeciwnym jest wiara wyobcowana, daleka od życia, zaledwie fragmentaryczna, jakieś pozostałości ludzkiego doświadczenia, coraz bardziej oddalona, ograniczona, zubożała pod silnym wpływem procesu sekularyzacji. Wiara, która nie staje się kulturą - jak już zauważył Ojciec św. /16.1.1982/ - jest "wiarą nie w pełni zaakceptowaną, nie całkowicie przemyślaną, nie przeżywaną z całą wiernością".

Jako szkoła formacji Akcja Katolicka jest powołana, aby dać chrześcijański kształt życia każdemu ochrzczonemu, aby przyczynić się do wzrastania mocnych osobowości chrześcijańskich. Ona ma bardzo bogatą tradycję w zakresie formacji chrześcijańskiej swoich członków, lecz również oddziaływania pedagogicznego w łonie Ludu Bożego poprzez swoją obecność w parafiach i diecezjach. Nie zamyka się bowiem we własnym programie formacji, lecz współpracuje z katechezą ogólną i zróżnicowaną, jaka jest realizowana we wspólnotach chrześcijańskich, Jej służba formacyjna jest zwrócona ku wszystkim członkom Ludu Bożego, poprzez różne ścieżki i zawsze chce być rozprzestrzeniona, organiczna, rozwojowa, integralna, łącząca formację duchową, teologiczną, apostolską, pastoralną i ludzką.

Od Akcji Katolickiej oczekuje się mocnej, stałej, przewidującej wierności dla Magisterium Kościoła, w Prawdzie o Chrystusie - Prawdzie, o Kościele-Prawdzie, o człowieku.

Dzisiaj Katechizm Kościoła Katolickiego stanowi cenny instrument, który jest miarodajnym obrazem organicznym i do niego należy się odnosić w wypełnianiu tego zadania, jakim jest formacja chrześcijańska.

ZNAK I SŁUŻBA WE WSPÓLNOCIE
"Christifideles laici" uwzględnia w sposób szczególny, bardzo bogatą eklezjologię wspólnoty z Konstytucji Dogmatycznej "Lumen Gentium", która została wyjątkowo podkreślona w nauczaniu Jana Pawła II i w refleksjach synodalnych z okazji 20 rocznicy wydarzeń soborowych. Kościół dzisiaj zaprasza wszystkich wiernych do rozważania i smakowania bogactwa, piękna i wielkości "tajemnicy komunii", która go stanowi.

Wiemy dobrze, że w ogromnym wymiarze - świadomość "bycia Kościołem", uznanie, że jesteśmy żywymi członkami Ciała Chrystusa, że należymy do tego misterium komunii, że jesteśmy powołani, respektowani i dowartościowani jako pełnoprawni obywatele Ludu Bożego, przyczyniły się do odnowionego rozmachu w kierunku aktywnego uczestnictwa i odpowiedzialnego działania wiernych świeckich w zakresie budowania i posłannictwa wspólnot chrześcijańskich.

Lecz bezinteresowność i wytrwałe zaangażowanie, tożsamość i wzrost życia chrześcijańskiego mogą realnie się wzmacniać tylko dzięki włączeniu się w żywe wspólnoty chrześcijańskie, włączeniu, które jest podtrzymywane częstym uczestnictwem w Eucharystii - źródle i szczycie "komunii", - i w Sakramencie Pokuty, oświecone Słowem Bożym, pogłębiane modlitwą, dzielone z braćmi we wierze i kierowane przez obecność ojcowską i nauczanie Pasterzy. To jest konkretne doświadczenie komunii - nie izolacja i rozproszenie, nie sporadyczne przewidywanie "służby religijnej", nie zwyczajny "szyld katolicki" - lecz komunia, która rodzi i emanuje tą wolnością dzieci Bożych, do jakiej Chrystus nas wyzwolił, a która już więcej nie poddaje się i nie wzoruje się na dominującej kulturze świeckiej.

A więc, określając zadania Akcji Katolickiej, dnia 27 IV 1977 r. Paweł VI przypominał, że " jest ona powołana do realizowania szczególnej formy służebności świeckiej, ukierunkowanej na "krzewienie Kościoła" i na rozwój wspólnoty chrześcijańskiej, w ścisłej współpracy z kapłanami.

Akcja Katolicka istotnie i całościowo oddaje się na służbę Kościoła lokalnego i jego programu pastoralnego. Działa ona w najgłębszej jedności z Ojcem Świętym - Następcą Piotra, ale miejscem jej włączenia się w życie Kościoła i specyficznych z nim relacji jest diecezja i parafie, gdzie tworzą jedność najbardziej różnorodne zespoły Ludu Bożego. Jej miejscem teologicznym jest wspólnota chrześcijańska. Jeżeli nawet "krzewienie Kościoła" jest konieczne we wszystkich środowiskach - i dlatego ważne są "sektory" i "specjalizacje" - to jednak Akcja Katolicka mimo wszystko nigdy nie może utracić własnej struktury wewnętrznej i swoich korzeni "ludowych" ( jako uobecnienie Ludu Bożego i szczególnej służebności w jego pielgrzymowaniu ).

Akcja Katolicka jest w sposób szczególny powołana do " formowania wspólnot kościelnych dojrzałych, w których wiara wyzwala i realizuje cały swój oryginalny sens przylgnięcia do osoby Chrystusa i Jego Ewangelii, spotkania i sakramentalnej komunii z Nim, przeżywania swojej egzystencji w miłości i służbie". /ChL, n. 34/. Dlatego cechą wyróżniającą Akcję Katolicką jest jej ścisła więź, bezpośrednia, organiczna i jej szczególna dyspozycyjność wobec biskupów i ich współpracowników "proboszczów".

To wszystko wyraża się w podwójnym znaczeniu. Z jednej strony Hierarchia uznaje, potwierdza autentyczność i jak najściślej łączy się z Akcją Katolicką, jako służbą na rzecz budowania i rozwoju Kościoła. Oczywiście, biskupi są pasterzami całej owczarni. Oni rozpoznają wszystkie charyzmaty. Oni zwołują i wychowują wszystkich w komunii prawdy i miłości. Ale mają prawo i potrzebę włączenia w sposób ściślejszy niektórych współpracowników, na podobieństwo tych mężów i tych kobiet, które bliżej współpracowały z apostołami w ewangelizacji, trudząc się wiele dla Pana. Z drugiej zaś strony Akcja Katolicka określa się i angażuje się poprzez następujące zobowiązania : do większej odpowiedzialności, a więc nie do korzystania z przywilejów , do szczególnej wierności, do dyspozycyjności i służby na rzecz Hierarchii. To wszystko tradycyjnie było wyrażane słowem "mandat". Podczas prac nad Kodeksem Prawa Kanonicznego unikano jednak świadomie wyraźnego odniesienia do "mandatu". Lecz ta szczególna relacja jest w dalszym ciągu określana w wymiarze wewnętrznym przez fakt, że zwierzchnie kierownictwo sprawuje Hierarchia. Oczywiście, że więź z Pasterzami obowiązuje wszystkie stowarzyszenia i wszystkie ruchy, lecz w odniesieniu do Akcji Katolickiej przybiera ona szczególne znamię. Bo właśnie to Hierarchia określa oblicze generalne i przyjmuje jako własne cele Akcji Katolickiej. Ale to nie oznacza, że zostaje zniesiona odpowiedzialność kierowników świeckich lub wolna inicjatywa członków. Przeciwnie! Akcja Katolicka osłabia własną siłę i więź stowarzyszeniową, własną służbę wspólnotową, własną żywotność misyjną, gdy jest pojmowana jedynie jako "oddział pomocniczy" lub jako "przedłużone ramię" kleru. Obraz "księdza wszystko robiącego", który "posługuje" się świeckimi, na pewno nie jest ani właściwy, ani pożądany. Każda forma klerykalizmu prowadzi do zdjęcia odpowiedzialności ze świeckich lub prowokuje łańcuch rewindykacji praw i władz według pewnej logiki politycznej. Akcja Katolicka jest zupełnie poza klerykalizmem i laicyzacją. Ona działa tak, ażeby każda wspólnota chrześcijańska odzwierciedlała zawsze - w formie jak najbardziej przejrzystej i fascynującej, tajemnicę komunii, która ją tworzy. Ona jest szkołą wzajemnego szacunku i uznania, współpracy i współodpowiedzialności, wzajemnego ubogacenia się między kapłanami i świeckimi, w jedności i różnorodności posług, charyzmatów, stanów życia, stanowisk i zadań ku budowaniu Kościoła.

Ale jeszcze inne zadania i inną postawę wyznacza się Akcji Katolickiej, która jest znakiem i służbą we wspólnocie. Jej odnowiony rozmach i jej odbudowa dokonują się w epoce, gdy życie kościelne naznaczone jest "nowym etapem" zrzeszania się świeckich /por. ChL, n. 29/.

W rzeczywistości - stwierdził Papież w czasie modlitwy "Anioł Pański", dnia 23 VIII 1987 r., nawiązując do późniejszej Adhortacji Apostolskiej - " obok tradycyjnych form zrzeszania się, często z tych samych korzeni, wyrosły ruchy i sodalicje nowe, mające oblicze i cele specyficzne: takie bowiem jest bogactwo i taka jest wszechstronność zasobów, które Duch ożywia w tkance kościelnej i taka też jest zdolność do inicjatywy i wspaniałomyślności naszego laikatu". Jan Paweł II nie przestał podtrzymywać prężnego wzrostu i poszerzania się nowych ruchów kościelnych. Co więcej - " przy różnych okazjach, a przede wszystkim podczas moich podróży we Włoszech i do innych krajów świata - mówił Ojciec św., dnia 12 IX 1985 r. - miałem możność poznać ogromny i obiecujący rozkwit ruchów kościelnych i ukazywałem je jako motyw nadziei całego Kościoła i wszystkich ludzi". One " są znakiem wolności w wyborze form, poprzez które realizuje się jedyny Kościół - twierdził dnia 29 IX 1985 r. - i przedstawiają bezpieczną nowość, która oczekuje jeszcze na adekwatne zrozumienie w całej swojej pozytywnej skuteczności dla Królestwa Bożego w naszym dziś i w historii".

W wymiarze tej "nowości" nie ma - i " nie może być!" - w Akcji Katolickiej żadnej tendencji monopolizmu lub hegemonii kościelnej, żadnych niedomówień, podejrzeń czy niechęci: natomiast należy się cieszyć tym wszystkim, co pochodzi od Ducha, poprzez wielość i różnorodność form, dla budowania Kościoła i rozszerzania jego obecności wśród ludzi. Dlatego jest ona powołana do okazania - podkreślił Paweł VI, dnia 19 VI 1971 r. - " zdolności do koordynowania, w duchu braterstwa i synowskiej służby, do promocji, do formacji, do zwartości i kontynuacji we współdziałaniu z każdym rodzajem stowarzyszeń świeckich, czy to religijnych, charyzmatycznych, kulturalnych, czy społecznych...". Od wszystkich stowarzyszeń wiernych papież Jan Paweł II domaga się " komunii i współpracy".

W sposób szczególny domaga się od Akcji Katolickiej " pewnego wysiłku w kierunku braterskiej współpracy i widzialnej komunii z różnymi ruchami, które dzięki działaniu Ducha św. powstały w tych latach w kościelnej rzeczywistości i przez które, za pomocą różnych form, wyrażają się te same ideały apostolskie laikatu katolickiego".( 3 XII 1983 r.). W tym duchu Akcja Katolicka własnym świadectwem i przez dialog oraz współpracę może mieć swój znaczący wkład w zakresie udzielania pomocy różnym ruchom, jak również w odniesieniu do wspólnoty diecezjalnej i parafialnej oraz do wspólnych programów w pionie pastoralnym.

NURT NOWEJ EWANGELIZACJI
Jeżeli Akcja Katolicka narodziła się i wzrastała w społeczeństwie, gdzie jeszcze trwale była obecna spuścizna "chrześcijaństwa" tradycyjnego, to jednak już Sobór Watykański II zwracał uwagę, że "coraz liczniejsze masy odchodzą od religii"/ KDK, 7/.

Po trzydziestu latach musimy stwierdzić, że dechrystianizacja poczyniła gigantyczne kroki. Adhortacja Apostolska " Christifideles laici" nie daje miejsca dla łatwego optymizmu w tym sensie: " Całe kraje i narody, gdzie religia i życie chrześcijańskie kiedyś były w rozkwicie /.../ zostały poddane ciężkiej próbie i bardzo często zostały głęboko przemienione przez ciągle rozszerzający się indyferentyzm, zeświecczenie i ateizm"/ChL, n. 34/. Wielkie rzesze ludzi żyją tak "jakby Boga nie istniał", gdzie obojętność religijna i całkowite w praktyce zaprzeczenie znaczenia Boga nawet dla ważnych problemów życiowych, są niemniej niepokojące i burzące niż sam ateizm deklarowany"/tamże/. " W innych regionach i narodach zachowują się natomiast bardzo żywe tradycje pobożności i religijności ludowej chrześcijańskiej, lecz istnieje niebezpieczeństwo, że to dziedzictwo duchowe zostanie rozproszone pod wpływem licznych procesów, wśród których wyróżniają się sekularyzacja i rozwój sekt" ./tamże/ Horyzont kulturalny lat 90-tych jest naznaczony rozpaczliwym indywidualizmem, utylitaryzmem, hedonizmem z ich nihilistycznymi konsekwencjami, a wszystko to podtrzymywane jest przez miraże konsumizmu rozwijanego i kontrolowanego przez wielkie centra władzy. Sprawa bardzo pilna, jak nigdy, staje się "nowa ewangelizacja", aby nieść rozkwit życia chrześcijańskiego tam gdzie ono,nabiera sił i tam gdzie panuje pustynia wśród ludzkiego zbiorowiska, które odwraca się plecami do Odkupiciela Człowieka.

"Nadszedł czas rozpoczęcia nowej ewangelizacji", gdy Kościół wkracza "w nowy etap historyczny swojego misyjnego dynamizmu". /por. ChL,34/ Nie chodzi o nową ewangelię, lecz o niewyczerpaną świeżość zawsze tej samej Ewangelii, potwierdzanej świadectwem i ogłaszanej przez "nowych ludzi" i "nowe kobiety", z nowym żarem i nowymi metodami, nowymi środkami wyrazu, aby odpowiedzieć na nowe wyzwani, które idą od bardzo różnych sytuacji i ludzkich kultur.

Akcja katolicka, której celem bezpośrednim jest apostolski Kościół w zakresie ewangelizacji i uświęcenia ludzi oraz urabiania na modłę chrześcijańską ich sumienia by w ten sposób przepoić duchem ewangelicznym różne społeczności i środowiska /por. D.A 20/, jest powołana do odnowionej witalności misyjnej, ogarniając w "miłości Chrystusowej radości i nadzieje, smutki i niepokoje ludzi, a w szczególności tych biedniejszych i cierpiących. "Akcja Katolicka musi odkryć na nowo - jak domagał się tego Ojciec św. Paweł VI, dnia 25 kwietnia 1977r. - pasje głoszenia Ewangelii, jako jedynego zbawienia możliwego dla świata, bez którego popadłby w rozpacz". Nie brak też gotowej odpowiedzi Akcji Katolickiej na wezwanie obecnego Papieża do "nowej ewangelizacji" , która otrząsa się z pewnej "codzienności" kościelnej, z przyzwyczajeń i rutyny, które skostniały i utraciły dynamizm misyjny, aż do zamknięcia się wewnątrz murów "ochraniających", lub w oazach zapewniających dobre samopoczucie. Żaden świecki nie może być leniwy wobec tego zadania apostolskiego, które jest prawem i obowiązkiem wypływającym z jego powołania chrześcijańskiego i z łaski Sakramentu Chrztu św. Wspierając świadectwo osobiste swoich członków w każdej wspólnocie i środowisku i ożywiając odpowiedzialność i witalność misyjną wspólnot parafialnych, Akcja Katolicka niesie cenny wkład do "nowej ewangelizacji", zdolnej proponować "dalekim" i "oziębłym" nowe życie, które odpowiada - w całej obfitości Daru - potrzebom i najgłębszym pragnieniom "serca" ludzkiego.

Obecność chrześcijańska w budowaniu społeczeństwa bardziej ludzkiego. Akcja Katolicka nie ogranicza się do wymiarów tylko działalności społecznej lub akcji politycznej. Jest ona akcją kościelną, duszpasterską i misyjną. Jej dynamizm organizacyjny i wychowawczy kształtują chrześcijan dojrzałych, zdolnych do osądzania i widzenia całej rzeczywistości w świetle wiary, kierujących się miłością i mocnych w nadziei. W formacji nie może zabraknąć bogatego dziedzictwa Społecznej Nauki Kościoła.

Akcja Katolicka była i powinna być w dalszym ciągu, w nowych uwarunkowaniach szkołą wiernych świeckich - kompetentnych, twórczych, cieszących się autorytetem na różnych polach życia społecznego, zdolnych do podjęcia własnych odpowiedzialności chrześcijańskich w budowaniu społeczeństwa i państwa, zaangażowanych w obronę wolności w prawdzie, sprawiedliwości w pokoju, godności każdego, w solidarności dla dobra wspólnego. Dzisiaj jest sprawą bardzo pilną przezwyciężyć wszelką pokusę wycofania się kościelnego wiernych świeckich lub diaspory zagubionych w logice światowej; należy raczej umacniać własną tożsamość chrześcijańską, własną przynależność wspólnotową, własny zmysł apostolski, aby świeccy pozostawali w dialogu i współpracy z ludźmi prawego sumienia i dobrej woli, aby byli budowniczymi społeczeństwa na miarę godności człowieka i wszystkich ludzi.